Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję.
Pani poseł Anna Gembicka.
Bardzo proszę.

Poseł Anna Gembicka:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister!
Przypomnę pani kilka faktów, bo widzę, że faktycznie w wielu obszarach jest pani zielona.

(Poseł Władysław Dajczak: Ha, ha, ha! To prawda.)
Jeśli chodzi o tę decyzję, to ona została zaskarżona i zmieniona jeszcze za naszych czasów. Mało tego,
został uchwalony program wieloletni, który przewidywał także konkretne środki na realizację stopnia
wodnego w Siarzewie, a pani minister teraz mówi, że
wszystko jest winą PiS-u. Oczywiście to jest wasza
stara śpiewka. Natomiast dlaczego pani partia się
chwali w mediach społecznościowych, że to wy zablokowaliście Siarzewo, że to jest wasza zasługa? Przecież pani jest przewodniczącą Zielonych, więc zakładam, że pani się jakoś z tego za chwilę wytłumaczy.

Kolejne pytanie. Na stronie Wód Polskich pojawił
się komunikat mówiący o konieczności ponownej analizy kwestii bezpieczeństwa pod kątem celowości zadań. A więc jaki jest wasz dalszy plan, żeby odciążyć
stopień wodny we Włocławku? Jaki jest też dalszy
plan, żeby zabezpieczyć mieszkańców kujawsko-pomorskiego przed powodzią? Jaki jest dalszy plan, żeby
wesprzeć rolników, żeby zapobiec stepowieniu Kujaw
i żeby (Dzwonek) zapewnić impuls gospodarczy?

Jeszcze tylko jedna rzecz. Nawet politycy Lewicy,
Platformy i PSL w naszym regionie mówią, że to jest
bardzo zła decyzja. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję.
Bardzo proszę.

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Klimatu i Środowiska
Urszula Zielińska:
Pani poseł, odpowiadam. Po pierwsze, nieprawdą
jest, że ten raport został poprawiony i że to było przyczyną decyzji sądu w 2021 r., uchylającej pierwszą
decyzję waszego ministra z Prawa i Sprawiedliwości.

(Poseł Anna Gembicka: Decyzja została zmieniona. Proszę słuchać uważnie.)
To jest nieprawda, ten raport nie został poprawiony.
(Poseł Anna Gembicka: Decyzja została zmieniona.)

Sąd bazował na uzasadnieniu o niedostatecznym
wykorzystywaniu przez ówczesnego ministra Michała Kurtykę procedury nadzoru. A raport, podkreślam, nie został poprawiony i nie został uzupełniony
o brakujące, ustawowo obowiązkowe elementy, w tym
analizę wielowariantową, w tym wpływ na jednolite
części wód powierzchniowych, w tym wpływ na obszary Natura 2000 i tę przyrodę, o której również
państwo tu wspominaliście. To się nie zadziało i to
podkreślam.

Po drugie, zapora we Włocławku została zrewitalizowana. Według wszelkich posiadanych danych nie
ma już ryzyka, które wymagałoby dobudowywania
kolejnych zbiorników w celu wzmocnienia tej zapory,
ponieważ ona została zrewitalizowana.

A ponieważ mamy jeszcze chwilę, to wrócę do tej
listy, którą należy państwu przypomnieć. To było
bardzo niedawno, więc jeszcze raz podkreślę i przypomnę. Mówicie o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym, o zbiornikach suchych, retencyjnych, które
były potrzebne w Kotlinie Kłodzkiej, a to właśnie
wasz minister odmówił ich budowy. Mówił: Po co te
zbiorniki? Chyba psu na budę. Już wyszedł, bo nie
chce się z tego tutaj wytłumaczyć.
(Poseł Anna Gembicka: Marszałek Wielichowska
organizowała protesty…)

Przypomnę również rok 2020. Powstało coś takiego jak specustawa suszowa, projekt. To kolejny projekt ministra odpowiedzialnego za gospodarkę wodną, w tym za zabezpieczenie przeciwsuszowe i przeciwpowodziowe w Polsce przez 8 lat. Projekt powstał
4 lata po gigantycznej suszy, która nawiedziła Polskę
w 2015 r., 2016 r. Dopiero 4 lata po niej. Zawierał
głównie plan budowy ok. 500 budowli hydrotechnicznych, z których wiele, podobnie jak w przypadku
planu zapory w Siarzewie, nie gwarantowało zabezpieczenia przeciwpowodziowego i przeciwsuszowego.
Było to tylko de facto przykrywką dla zupełnie innych planów, planów żeglugowych. I z tego znany był
wtedy wasz minister za to odpowiadający.
(Poseł Anna Gembicka: No to chyba dobrze, że
chciał, żeby można było żeglować?)

Ale po 4 latach pracy nad tą specustawą, tzw. antysuszową, za wiele milionów euro, po wielu konsultacjach w całej Polsce zamieciono ją po cichu pod
dywan. (Dzwonek) Minister Adamczyk podpisał tylko
rozporządzenie dotyczące tych wszystkich hydrotechnicznych budowli, które tak naprawdę… To była
esencja, to był sposób na realizację swoich planów
przez pana ministra odpowiedzialnego za gospodarkę
wodną, a zależało mu na czymś zupełnie innym niż
budowa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.

O wałach nie wspomnę. Te kilometry wałów przeciwpowodziowych, które państwo zbudowaliście…
Jeżeli już mówicie o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym, to jeszcze przypomnę: za pierwszego rządu
Donalda Tuska – 1732 km…
(Poseł Anna Gembicka: Bo potrójnie raportowaliście. Jeden dwa razy zgłaszaliście do raportu.)

…a za rządów Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza
Morawieckiego i ministra Gróbarczyka odpowiedzialnego za zabezpieczenie przeciwpowodziowe – 303 km.
1732 km versus 303 km. Myślę, że na podsumowanie
to wystarczy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję serdecznie. Dziękuję bardzo.
Posłowie Marcin Bosacki i Andrzej Szewiński z Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska zadadzą
pytanie w sprawie braku zakupu umundurowania
dla żołnierzy Wojska Polskiego w okresie pełnienia
funkcji ministra obrony narodowej przez Antoniego
Macierewicza.

(Poseł Kazimierz Gwiazdowski: Kiedy to było?)
To były czarne czasy. To wtedy było.
Pytanie zadadzą ministrowi obrony narodowej,
w imieniu którego odpowie sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej pan minister Cezary
Tomczyk.

Pan poseł Marcin Bosacki.
Cześć, Marcin, witam cię.

Poseł Marcin Bosacki:
Dzień dobry. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
Dopiero w tym roku polscy żołnierze przestaną używać przestarzałych metalowych hełmów. Dopiero tej
zimy polscy żołnierze, służący w bardzo trudnych
warunkach na naszej wschodniej granicy z Białorusią, dostaną normalne kurtki, ciepłe, zimowe, standardowe. Dzieje się to dzięki wprowadzonemu przez
rząd koalicji 15 października programowi „Szpej”,
działającemu od niecałego roku.

Mam pytanie do pana ministra: Dlaczego Prawo
i Sprawiedliwość zwłaszcza w pierwszych latach swojego rządzenia – przypomnijmy, że objęło władzę
1,5 roku po tym, jak Rosja zaczęła wojnę z Ukrainą
poprzez aneksję Krymu i Donbasu – tego wszystkiego nie robiło? Nie tylko nie wprowadzano ciepłych
kurtek, nie tylko nie wymieniano przestarzałych
hełmów, ale też nie wprowadzano tego, co było na
deskach planistycznych w ramach programu „Tytan”, czyli śpiworów, karimat, ochron oczu i uszu,
broni osobistej, noży, kompasów, GPS-ów. Kto stał za
tym, że tego wszystkiego, co zwiększałoby bezpieczeństwo i polepszało wyposażenie polskich żołnierzy, nie wprowadzano? Czy to była biurokratyczna
mordęga, czy brak finansów, czy też odpowiedzialni
za to byli ci ludzie, mówię o panu Macierewiczu
i panu Misiewiczu, którzy wtedy zajmowali się innymi sprawami, czyli atakami na centrum kontrwywiadowcze NATO w Warszawie albo zrywaniem kontraktu na helikoptery? Skutki tego Polska niestety
odczuwa do dzisiaj. (Dzwonek) Dziękuję bardzo.
(Oklaski)
