Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję bardzo.
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 8.
porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.

Przypominam, że postawienie pytania nie może
trwać dłużej niż 2 minuty, zaś udzielenie odpowiedzi
nie może trwać dłużej niż 6 minut. Prawo do postawienia pytania dodatkowego przysługuje wyłącznie
posłowi zadającemu pytanie. Dodatkowe pytanie nie
może trwać dłużej niż 1 minutę, a uzupełniająca odpowiedź nie może trwać dłużej niż 3 minuty. Marszałek Sejmu może wyrazić zgodę na wydłużenie czasu
odpowiedzi na pytanie dodatkowe.

Posłowie Maria Koc i Przemysław Czarnek z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość chcą
zadać pytanie w sprawie doniesień medialnych dotyczących niewypłacania do chwili obecnej, czyli początku 2025 r., tzw. świadczenia babciowego rodzicom, którzy złożyli wnioski w październiku 2024 r.,
i nieprzekazania informacji o ich statusie. Pytanie to
kierowane jest do ministra rodziny, pracy i polityki
społecznej, w imieniu którego odpowie sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pani ministra Aleksandra Gajewska.

Bardzo proszę panią poseł Marię Koc o zadanie
pytania.
Proszę bardzo.

Poseł Maria Koc:
Dziękuję, panie marszałku.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Wysoka Izbo! Jedną ze sztandarowych obietnic złożonych w trakcie kampanii wyborczej w 2023 r.
przez Koalicję Obywatelską, przez pana Donalda
Tuska była obietnica wprowadzenia w ciągu pierwszych 100 dni rządów tzw. świadczenia babciowego.
To pieniądze dla rodziców na zapewnienie opieki nad
małymi dziećmi, po to aby ci rodzice mogli wrócić na
rynek pracy. Nie udało się koalicji rządzącej wprowadzić tego świadczenia w życie w ciągu pierwszych
100 dni rządów, ale jesienią ta ustawa weszła w życie.
Od 1 października 2024 r. rodzice mogli już składać
wnioski do ZUS-u i wielu rodziców takie wnioski złożyło. Były opóźnienia w wypłatach, rodzice komunikowali się z ZUS-em, ZUS zapewniał, że wszystkie
świadczenia, łącznie z wyrównaniami od 1 października, zostaną wypłacone rodzicom do dnia 20 grudnia. Niestety mamy rok 2025 i media ogólnopolskie
donoszą, że wielu rodziców nadal nie otrzymało tego
świadczenia, mimo że składali wnioski w 2024 r.

Mam więc pytanie do pani minister, ile wniosków
o to świadczenie zostało złożonych w ubiegłym roku,
w roku 2024, ile wniosków zostało rozpatrzonych
pozytywnie i zostało sfinalizowanych, tzn. rodzice
otrzymali te pieniądze, a ile jeszcze nadal jest nierozpatrzonych i rodzice czekają na pieniądze, i z czego wynika takie opóźnienie. Bo mamy rok 2025, a jak
donoszą media ogólnopolskie, to są zaległości za rok
ubiegły. Chciałam zapytać, w jakiej ogólnej kwocie
już zostały wypłacone pieniądze i na jaką ogólną
kwotę zostały złożone wnioski w roku 2024. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję serdecznie.
Bardzo proszę, pani minister.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie
Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
Aleksandra Gajewska:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Program „Aktywny rodzic” jest elementem kompleksowej reformy systemu wspierania opieki nad dziećmi
w wieku do lat 3, a ustawa z dnia 15 maja 2024 r.
o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz
wychowaniu dziecka – „Aktywny rodzic” wprowadziła trzy nowe świadczenia. Świadczenie „aktywni rodzice w pracy”, dzięki któremu rodzice mogą pozyskać 1500 zł miesięcznie na dziecko w wieku 1–3 lat
na organizację opieki przez babcię, dziadka, siostrę,
bliską osobę, nianię – jest skierowane do rodziców,
którzy wracają na rynek pracy. Świadczenie „aktywnie w żłobku” w wysokości do 1500 zł miesięcznie na
dziecko w wieku 1–3 lat jest przyznawane na pokrycie kosztów pobytu dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub dziennego opiekuna. Świadczenie „aktywnie
w domu”, które jest kontynuacją programu „Rodzinny kapitał opiekuńczy”, jest kierowane do osób, które zostają w domu i samodzielnie opiekują się dzieckiem. Mogą one otrzymać 500 zł od pierwszego dziecka, nie od drugiego jak przy kapitale.

Program ten, jak pani wspomniała, bez żadnych
komplikacji i opóźnień wystartował 1 października.
Rodzice mają możliwość pobierać w danym miesiącu
jedno z trzech świadczeń na jedno dziecko. Wnioski
o świadczenie składają elektronicznie, w jednej z wygodnych i dostępnych form. Mamy tutaj do wyboru
platformę PUE ZUS, aplikację mobilną mZUS, bankowość elektroniczną lub portal Emp@tia MRPiPS.
Jak przyznają sami rodzice, złożenie wniosku jest
proste, intuicyjne i zajmuje średnio ok. 8 minut.

Od momentu startu programu do dnia 7 stycznia
złożono łącznie 461 233 wnioski na 469 379 dzieci.
Za proces przyjmowania wniosków, ich weryfikację
i wypłatę świadczeń odpowiada Zakład Ubezpieczeń
Społecznych, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sprawuje jedynie nadzór nad zgodnością działań z obowiązującymi przepisami.

Dzięki zastosowaniu automatycznego programowania od startu programu do końca grudnia 2024 r.
rozpatrzono ponad 80% wniosków złożonych w tym
okresie, pomimo że w październiku, co było naturalne, doszło do spiętrzenia wpływu wniosków z uwagi
na to, że złożyli je rodzice dzieci z trzech roczników:
2021–2023. W okresie od 1 października do 31 grudnia ZUS wypłacił łącznie 558 685 świadczeń na kwotę 670 279 596,83 zł. Nadal trwa rozpatrywanie wniosków z okresu, w którym konieczne jest przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.

Dlaczego postępowanie wyjaśniające jest koniecznie? Kiedy prezentowałam tutaj i na posiedzeniach
komisji założenia tego programu, państwo bardzo
dokładnie pytali mnie o to, czy i w jaki sposób będziemy weryfikować aktywność zawodową rodziców oraz
czy dzieci rzeczywiście chodzą do żłobków, które faktycznie funkcjonują. Zadeklarowałam, że wyeliminujemy wszystkie możliwości nadużywania systemu
świadczeń, i to dzisiaj ma miejsce. Jak wskazuje sama
nazwa ustawy – „Aktywny rodzic”, wspiera ona rodziców w aktywności zawodowej, pomagając powrócić na
rynek pracy po narodzinach dziecka. To nie jest powszechne świadczenie, przysługuje tylko rodzicom
dzieci w konkretnym wieku, którzy wykazują właśnie taką aktywność. Zatem, jeśli chodzi o świadczenie „aktywni rodzice w pracy”, klasyczne babciowe,
to nie wystarczy samo posiadanie dziecka w określonym wieku. Musimy mieć ten zdefiniowany w ustawie wymóg aktywności zawodowej i ZUS musi zweryfikować, czy rodzic w tym okresie pracował, czy
nie. Jeżeli chodzi o „aktywnie w żłobku”, ZUS musi
zweryfikować, czy dziecko rzeczywiście uczęszczało
do zadeklarowanej przez rodzica placówki i jaką opłatę za tę placówkę w danym miesiącu uiścili.

Świadczenia z programu „Aktywny rodzic” ZUS
wypłaca w danym miesiącu za miesiąc poprzedni,
czyli np. w grudniu za listopad itd. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ZUS najczęstszymi
przyczynami wymagającymi przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego są następujące sytuacje:
żłobek nie wprowadził do rejestru danych rodzica,
który ubiega się o świadczenie, lub kwoty opłaty za
żłobek albo błędnie wprowadził te dane i to wymaga
weryfikacji. Rodzice we wniosku wprowadzili nieprawidłowe dane placówki, do której uczęszcza dziecko.
Rodzic nie podał żłobkowi swojego lub dziecka numeru PESEL, pomimo że został on mu nadany, co powoduje konieczność przeprowadzenia dodatkowego
postępowania. Konieczne jest potwierdzenie, że dana
osoba jest rodzicem dziecka lub jego opiekunem, ponieważ dane w dostępnych rejestrach nie są wystarczające i konieczne jest uzyskanie dodatkowego dokumentu od wnioskodawcy. Dwoje rodziców, co się
bardzo często zdarza, złożyło wniosek na to samo
dziecko, co powoduje konieczność ustalenia, który
z rodziców sprawuje rzeczywistą opiekę nad dzieckiem i któremu należy wypłacić świadczenie. Rodzic
złożył wniosek o dwa różne świadczenia z programu
„Aktywny rodzic”. Na podstawie danych zapisanych
na koncie ubezpieczonego w ZUS nie jest możliwe potwierdzenie spełnienia warunku aktywności zawodowej, co oznacza konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. (Dzwonek)

Chciałam jeszcze podkreślić, panie marszałku, że
ZUS nie odmawiał osobom, co do których miał wątpliwości, tylko prowadził postępowania wyjaśniające,
by jak najwięcej osób mogło uzupełnić dane. To jest
nowy program, nowe świadczenie i po to są weryfikacje i postępowania ręczne, by każdy rodzic miał
szansę te dane poprawić i uzupełnić. Chodzi o to, aby
to świadczenie do niego wpłynęło, by go nie stracił
przez to, że popełnił jakiś błąd, przez który chwilę
dłużej na nie poczeka. I to tutaj razem z przedstawicielami ZUS-u i Departamentu Polityki Rodzinnej
deklarujemy. Bardzo dziękuję.
