Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Proszę kontynuować, panie pośle.

Poseł Roman Fritz:
Czy może pani interweniować? Gdzie jest Straż
Marszałkowska?

Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Sam pan wywołał reakcję pań, które znajdują się na
galerii. Proszę kontynuować. (Gwar na sali, dzwonek)

Poseł Roman Fritz:
Grupa feministek pomagająca mordować
nienarodzone dzieci, Aborcyjny Dream Team, pochwaliła
się mniej więcej 2 lata temu, że pomogła zabić
dziecko gotowe do porodu. Jego matka była w 37. tygodniu
ciąży. Feministki przyznają, że pomaganie w
aborcjach jest ich życiową pasją i misją, a za cel obrały
sobie promowanie pozytywnego przekazu
dotyczącego aborcji. Za pośrednictwem mediów
społecznościowych co jakiś czas Aborcyjny Dream Team chwali się
swoimi morderczymi osiągnięciami. Uruchomiona
przez nich infolinia umożliwia konsultacje aborcyjne
i zamawianie tabletek poronnych oraz umawianie
wyjazdów na zabicie dziecka za granicami Polski.
Aborcjonistki przyznały również, że preferowaną metodą
zabicia dziecka w tak zaawansowanym stadium
rozwoju jest rozszerzenie szyjki macicy umożliwiające
wydobycie go narzędziami, a wcześniej podanie
bezbronnemu dziecku morderczego zastrzyku, który
zatrzymuje akcję serca.
(Poseł Krzysztof Bosak: Hańba!)

Proszę państwa, aborcjonizm w wersji light nie
istnieje. Przekonały się o tym feministki popierające
wcześniej Aborcyjny Dream Team. Nawet one
uznały, że to za wiele. I teraz strajk kobiet. Daty 9 marca
1943 r. i bieżąca. Były protesty strajku kobiet.
Dlaczego 9 marca 1943 r.? Lobby aborcyjne, domagając
się szerokiego dostępu do zabijania poczętych dzieci,
czerpie obficie z dokonań Adolfa Hitlera, waszego
wzoru prawdopodobnie. To właśnie Führer jako
pierwszy wprowadził wolną aborcję dla Polek oraz
dla innych kobiet z narodów podbitych. Chodziło o
fizyczne zniszczenie ludności niearyjskiej i zdobycie
lebensraumu dla Niemców. Hitler rozumiał, że jeśli
zalegalizuje aborcję, stanie się ona zjawiskiem
masowym i spowoduje spadek urodzeń. Na ziemiach
podbitych przez Niemcy dzieci niearyjskie uważano za
zagrożenie, więc wdrażano politykę sprzyjającą aborcji.
Równocześnie za to samo, za zabicie dziecka
niemieckiego w Niemczech groziła kara śmierci. A dyktator
groził: osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby
wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na
wschodnich terenach okupowanych. Jaka jest
analogia? Kto powiedział: każda odmowa aborcji będzie
zgłaszana do prokuratury? Premier rządu rewolucji.

Proszę państwa, można by jeszcze mówić i mówić.
Damy radę obronić życie nienarodzonych. Można
powiedzieć, jak tutaj niektóre czcigodne niewiasty:
zakaz aborcji nie działa.

(Poseł Joanna Scheuring-Wielgus:
Jakie niewiasty? Posłanki, wybrane demokratycznie.)

Otóż podkreślam, masowo czcigodne niewiasty
z Lewicy, że zakaz kradzieży również nie działa.
(Gwar na sali, dzwonek)
(Poseł Katarzyna Maria Piekarska: Posłanki.)
(Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Jesteśmy posłankami.)

Czy czas najwyższy, by w końcu dopuścić
dekryminalizację kradzieży i pomocnictwa w kradzieżach
z włamaniem? Dlaczego tak nie lubicie dzieci?
Dlaczego chcecie pozwolić na ich zabijanie?

(Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Zejdź z mównicy.)

Jesteście forpocztą cywilizacji śmierci. Dziękuję.
(Oklaski)

Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Panie pośle, znajduje się pan na sali posiedzeń
Sejmu. W Sejmie zasiadają posłanki.
(Głos z sali: Osoby poselskie.)
Zapraszamy pana posła Przemysława Wiplera z Konfederacji.

Poseł Przemysław Wipler:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mówimy o sprawach
budzących wielkie emocje i mających budzić
wielkie emocje, o sprawach cynicznie
wykorzystywanych w kampaniach wyborczych i w życiu
politycznym, o sprawach, w których dzielimy się właśnie tymi
znamionami cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. To,
co dzieje się w całej Europie, co było dzisiaj tutaj
przytaczane, i w wielu państwach świata, czyli
powszechność, dopuszczenie i legalność aborcji, to coś, czego
w przyszłości będziemy się wstydzić, będą się wstydzić
poszczególne narody, że to było legalne i wszędzie
możliwe. Kiedyś powszechne na świecie, powszechne
w Europie było niewolnictwo. Później powszechna
była pańszczyzna. Teraz powszechna jest aborcja.
I jesteście z tego dumni, chcecie do tego dna równać.
Mówię i występuję tutaj jako ojciec siedmiorga dzieci.
(Oklaski) Dwójka, gdy zmarła, była takiej wielkości. To
jest 10-tygodniowe dziecko, takiej wielkości, ok. 5 cm.
Bije mu serduszko, ma paznokcie, palce, wykształcone
wszystkie podstawowe organy. Byłem przy wszystkich
porodach wszystkich moich dzieci. Byłem też z moją
żoną na zabiegach usunięcia martwego dziecka po
poronieniu. Technicznie to jest dokładnie to samo co
aborcja. Technicznie tzw. łyżeczkowanie, pozbywanie
się łożyska jest dokładnie tym samym, co za komuny
wulgarnie nazywano skrobanką. To jest zawsze
bieda, nieszczęście i zło moralne. Mówił o tym swego
czasu nawet obecny premier Donald Tusk. I wy,
cynicznie chcąc między sobą walczyć o głosy,
wywoływać jakieś rozbudzone demony, emocje podczas
kampanii wyborczej, wychodzicie z takimi projektami,
kiedy doskonale wiecie, że nic z tego nie będzie.

Powiem wam, jakie są najważniejsze cyfry
dzisiejszego dnia. 307 – tylu posłów potrzeba, żeby zmienić
polską konstytucję, a standard ochrony życia
wyznaczony wyrokami Trybunału Konstytucyjnego
wymaga, żeby którykolwiek z projektów, które chcecie
wprowadzić, zmieniał konstytucję. Nie da się tego
zmienić zwykłą ustawą i doskonale o tym wiecie.
Druga liczba dnia to jest 276 głosów. Tylu posłów w tej
Izbie potrzeba, by odrzucić weto prezydenckie, bo
jestem głęboko przekonany, że pan prezydent Andrzej
Duda będzie po stronie życia i zawetuje każdy z tych
projektów, nawet jeżeli jakimś cudem je uchwalicie.

Ale powiem wam więcej. Rozmawiam z waszymi
kolegami i koleżankami i są pryncypialni ludzie,
których Donald Tusk za poglądy antyaborcyjne, za to,
że byli za życiem, wyrzucił z Platformy Obywatelskiej.
Oni są teraz w klubie PSL-u – Trzeciej Drogi.
Rozmawiam z nimi, pytam, czy zmieniliście zdanie,
czy jesteście teraz przeciw życiu, czy jesteście przeciw
temu, żeby małe, bezbronne dzieci mogły się rodzić.
I mówią: oczywiście, że nie zmieniliśmy zdania.

Chcecie odesłać te projekty do jakiejś dziwnej
speckomisji, żeby się mroziły, leżały, z nadzieją, że
wygracie wybory prezydenckie i mając swojego
prezydenta, wprowadzicie niezgodne z konstytucją prawo,
tak jak niezgodnie z prawem przejęliście
prokuraturę, tak jak niezgodnie z prawem odwołujecie sędziów
sądów apelacyjnych, jak pozwalacie sobie na
bezprawie, korzystając z tego, jak beznadziejną mamy
konstytucję. W wielu sprawach mamy beznadziejną, ale
nie w kwestii dotyczącej ochrony życia, zwłaszcza po
tym, jak została ona zdefiniowana tymi dwoma
wyrokami. I to są wyroki, które obowiązują, czy wam
się to podoba, czy wam się to nie podoba.

My w Konfederacji nie mamy w sprawach ideowych,
w sprawach, o których tutaj mówimy, dyscypliny, bo
dyscypliny mieć nie musimy. (Oklaski)
(Głos z sali: Tak jest.)

Jesteśmy ideową prawicą, jesteśmy za życiem,
jesteśmy za tym, żeby chronić najbardziej podstawowe
prawa człowieka: życie, wolność, własność (Oklaski),
by chronić przyrodzoną godność człowieka, także
maleńkiego człowieka, który nie może tutaj wystąpić,
nie może sam się bronić. Jesteśmy za tym, żeby
dzieci się rodziły, żeby pomagać kobietom, które są w
trudnej sytuacji, parom, które są w trudnej sytuacji,
wspierać je, by wspierać pomoc prenatalną. Znam osoby,
mam przyjaciół, których dzieci urodziły się pomimo
tego, że miały się nie urodzić, pomimo tego, że miały
poważne wady kręgosłupa, rozszczepienia i były
operowane jeszcze przed narodzinami. Te dzieci żyją, są
kochane i kochają. I o to będziemy walczyć. Dziękuję
bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)

Wicemarszałek Monika Wielichowska:
I ostatni głos w oświadczeniach.
Zapraszam pana posła Jarosława Sachajkę,
Kukiz’15.

Poseł Przemysław Wipler:
Przepraszam, pani marszałek, jeszcze tylko jedna
rzecz. W imieniu klubu Konfederacja chciałbym wnieść
o odrzucenie w pierwszym czytaniu wszystkich
czterech projektów. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Krzysztof Bosak: Precz z aborcją jak z…)