Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Wznawiam obrady.
Witam wszystkich na galerii. Witam przedstawicieli
wszystkich struktur oraz osoby, które są
zainteresowane tematem, nad którym będziemy w tej
chwili obradować. Witam was bardzo serdecznie.
(Gwar na sali, oklaski)

Panowie, halo, szanujmy wszystkich gości.
Dziękujemy wam bardzo za przybycie.
Super, bardzo dziękujemy.

Przystępujemy do rozpatrzenia punktów 10.,
11., 12. i 13. porządku dziennego:
10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu
ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (druk nr 176).
11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu
ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży (druk nr 177).
12. Pierwsze czytanie poselskiego projektu
ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny,
ochronie płodu ludzkiego i warunkach
dopuszczalności przerywania ciąży (druk nr 223).
13. Pierwsze czytanie poselskiego projektu
ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk nr 224).

Bardzo proszę panią poseł Annę Marię Żukowską
o przedstawienie uzasadnienia projektu ustawy zawartego w druku nr 176.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dlaczego kobiety
przerywają ciąże? Bo chcą, bo to jest ich decyzja,
która dotyczy ich ciała. Płodu nie da się przeszczepić do
innego ciała. Jeżeli ktoś uważa, że tatuś tego płodu
powinien mieć wpływ na tę decyzję… Oczywiście w
kochających się związkach rozmowa jest potrzebna, ale
to kobieta decyduje, to kobieta ponosi wszelkie
konsekwencje związane z ciążą, zarówno tą, która i z ciążą chorą,
czyli wtedy, gdy płód jest uszkodzony,
związane zarówno z ciążą, która skończy się aborcją…
(Poseł Piotr Uściński: Dzieckiem.)
…jak i ciążą, która skończy się porodem i naro-
dzinami słodkiego różowego bobasa. Za każdym
razem ta ciąża obciąża organizm kobiety. To jej organy
pracują na rzecz płodu. To ona może przeżywać
różne stany emocjonalne związane z byciem w ciąży.

W ostatnim miesiącu w Polsce 9 tys. kobiet
przerwało ciążę. Przerwanie własnej ciąży nie jest
czynem zabronionym w Polsce, jest dozwolone,
jest legalne, ale paradoksem polskiego prawa jest to, że
pomoc w czynie, który nie jest zabroniony, jest
karana, jest karana 3 latami bezwzględnego
pozbawienia wolności, 3 latami.
(Głos z sali: I słusznie.)

To jest bardzo surowa kara. Za inne przestęp-
stwa, absolutne przestępstwa to zagrożenie karą jest
znacznie wyższe. Dla kogo jest ta kara? Dla
kochającego męża, partnera, dla matki, dla siostry, dla
przyjaciółki, która chce służyć radą, która chce służyć
pomocą i kupuje tabletki, którymi teraz,
współcześnie najpowszechniej usuwa się ciążę. Za to,
za miłość, za empatię, za pomoc, za bycie w związku, za
bycie rodziną, za to grożą w tej chwili w Polsce 3 lata
więzienia. To jest absolutny paradoks, skandal i rzecz
niedopuszczalna. To jest coś, co musimy zmienić już, teraz, natychmiast.

Chciałabym, żebyśmy, rozmawiając na temat
prawa do przerywania ciąży, zaczęli znowu mówić o
kobietach. Wszyscy mówią o płodach…
(Głos z sali: Dzieciach.)

…wszyscy bardzo interesują się jajnikami,
wszyscy interesują się lekarzami ginekologami, bardzo
interesują się tzw. Trybunałem Konstytucyjnym, tym,
co mają do powiedzenia sędziowie, co powiedział prof. Stępień.

Nie, starsi panowie w garniturach nie będą mówić
kobietom, co mają robić ze sobą. Ze sobą. Nie ma
czegoś takiego, że można sobie wyjąć płód i on będzie
gdzieś indziej, nie będzie dotyczył kobiety. To jest
w tym momencie integralna część jej ciała.
(Poseł Łukasz Kmita: Nowe życie.)

Rozmawiamy o życiu. Rozmawiajmy o życiu
kobiet, jak to życie jest niszczone przez to, że mąż
kobiety, która przerwała ciążę – podkreślam, miała
prawo to zrobić – idzie do więzienia. Czy to jest
normalne? Czy to nie jest niszczenie życia rodzin?
Większość kobiet, które przerywają ciążę, już ma dzieci,
jedno lub więcej, i w tym momencie członek rodziny
– czasem tata tych dzieci, czasem babcia, czasem
ciocia – ryzykuje tym, że trafi na 3 lata do więzienia.
To się musi zmienić natychmiast.

Lewica składa ustawę dotyczącą dekryminalizacji
pomocy w aborcji. Bo aborcje były, są i będą.
(Głos z sali: Nielegalne.)

Kiedyś były dokonywane różnymi dziwnymi
narzędziami, niebezpiecznymi, takimi jak wieszak,
który stał się symbolem protestów kobiet w
poprzednich kadencjach Sejmu, kiedy to prawo w Polsce
zaostrzono. Polska jest jedynym krajem europejskim,
w którym w ostatnich kilkudziesięciu latach doszło
do zaostrzenia i tak już bardzo surowych, najsurow-
szych obok Malty, przepisów dotyczących prawa do
przerywania ciąży. To jest coś, co stawia nas
naprawdę w ogonie Europy, ale też świata, bo tylko cztery
kraje na świecie podjęły taką decyzję. My się cofamy.
My się cofamy w wieki, w których rzeczywiście
kobiety nie miały żadnej pomocy.

Musimy się zgodzić na to, żeby ta pomoc nie groziła
tym, że rozdziela się rodziny, rozdziela się ojców i
dzieci, rozdziela się babcie oraz ciocie czy też przyjaciółki
rodziny. Ogólnodostępne dane zawierające informacje
o treści wyroków polskich sądów pokazują, że w
ostatnich latach za pomoc kobiecie w aborcji zostali skazani
m.in.: ojciec, który przekazał córce pieniądze na
pokrycie kosztów jej zabiegu aborcji w klinice w Holandii;
matka, która pomogła córce wyjechać na zabieg aborcji
do kliniki w Holandii i która opłaciła córce koszty
przejazdu i samego zabiegu; kolejna matka, matka kobiety,
żyjącej kobiety, która zorganizowała swojej córce
wyjazd na zabieg aborcji i również opłaciła jej środek
transportu; następna matka – to samo, dokładnie taki
sam przypadek. Tych wyroków jest w Polsce dużo.
Państwo może sobie nie zdają z tego sprawy, bo być może
to jest takie podejście: nie interesujemy się, niech sobie
kobiety to załatwiają same.

To jest absolutnie destrukcyjne też dla naszego
społeczeństwa obywatelskiego, żeby w trudnej sytuacji
kobietę pozostawić samą, pozostawić ją samotną,
przerażoną, bezbronną, w lęku nawet nie tylko o siebie,
nie tylko o swoje zdrowie, z racji którego czasami
właśnie jest ta decyzja o przerwaniu ciąży podejmowana,
ale również w lęku o bliskich, bo to im grozi
odpowiedzialność karna. To jest przewrotne, diabelskie prawo.
Ty nie odpowiadasz, ale twój ukochany, twoja
ukochana, mama, siostra, przyjaciółka pójdzie do więzienia.
To jest stawianie kobiet w takiej sytuacji.

My to musimy zmienić, bo kobiety mają prawo do
wyboru. Ja rozumiem, że można mieć różne opinie,
światopogląd, religię wyznawaną, można być ateistą,
można wyznawać różne religie. Wszystko jest w
porządku, wszystko jest okej. Mamy pluralizm i pełnię
praw do wyznawania różnych poglądów. Natomiast
nie ma tego prawa dla kobiet, które w swoim
poczuciu mają tę decyzję podjętą. One powinny mieć prawo
do decydowania. Katoliczki mogą nie chcieć
przerywać ciąży, to jest ich wybór. A te kobiety, które chcą
– również powinny go mieć. Dziękuję. (Oklaski)